lekhafoods
autorImage12
Sunday, December 30, 2012,11:37 PM by
J.Sujatha

Posted in

Rate this Article:

 Print Hits: 2,548

COD AND BACON KEBABS

Cod in Tomato Sauce is introduced to people in order that they can try something new! In fact, this is not only introduced for the sake that it’s something new! It is because it contains healthy ingredients like olive oil, tomatoes, garlic, white wine, chopped parsley, black pepper and salt!
Serves :
8

Preparation Time :
30 minutes

Cooking Time :
2 hours

Preparation Method :

  • Place the fish in a shallow dish and sprinkle liberally with salt and pepper. Mix together the lemon juice, oil, parsley, marjoram and garlic and pour over the fish.
  • Cover and leave to marinate in a cool place for about 4 hours.
  • Cut the bacon rashers and green pepper into 2 inch squares. Drain the fish, reserving the marinade. Thread alternate pieces of fish, bacon and green pepper on to kebab skewers.
  • Press the pieces together firmly and place a whole tomato ^ on the end of each skewer.
  • Place on a grill rack and baste with the marinade. Cook under a preheated moderate grill for 8 to 10 minutes until the fish is tender and the green pepper softened.
  • Turn the skewers and brush with the oil mixture frequently during cooking.
  • Serve the kebabs hot, with a crisp green salad and brown rice or whole meal bread.

INGREDIENTS

  • 1 kg cod fillet, skinned and cut into 2 inch squares
  • Salt
  • Freshly ground black pepper
  • 4 tablespoons lemon juice
  • 8 tablespoons cooking oil
  • 2 teaspoon chopped parsley 
  • 2 teaspoon chopped marjoram 
  • 2 clove garlic, peeled and crushed
  • 8 lean bacon rashers 
  • 2 green pepper, cored and deseeded
  • 8 small tomatoes

7 comments for “Cod and Bacon Kebabs”

Czy wybór gniazdka antenowego ma znaczenie dla jakości odbioru

Rating of the specialty 4.8 ★★★★★ (117)

Decyzja o wyborze gniazda telewizyjnego na pierwszy rzut oka wydaje się błaha. Ot, biała albo czarna ramka na ścianie, do której wpina się wtyczkę od telewizora. W praktyce to właśnie ten niepozorny element decyduje o tym, czy obraz na ekranie będzie płynny i czysty, czy też będzie się zacinał, przerywał i zamieniał w mozaikę kolorowych kwadracików. Zły dobór gniazda potrafi zepsuć odbiór nie tylko w jednym pokoju, ale – przy niektórych typach okablowania – w całym mieszkaniu. Wymiana na właściwy model po położeniu tynków i pomalowaniu ścian oznacza dodatkowy wydatek i bałagan. Dlatego zanim cokolwiek kupisz, przeczytaj ten tekst do końca.

Na forach internetowych roi się od historii ludzi, którzy po wykończeniu domu odkryli, że telewizja w sypialni nie działa, bo w ścianie siedzi nie to gniazdo co trzeba. Albo że podłączony dekoder satelitarny nie łapie połowy kanałów, a fachowiec rozkłada ręce i każe kuć ściany. Do tego dochodzą problemy na własne życzenie: źle przygotowany kabel, poluzowane złącze, nieodpowiednia puszka montażowa. Efekt? Zamiast wieczoru z ulubionym serialem – nerwowe przełączanie kabli i wizyty na forach w poszukiwaniu porady. Na szczęście wszystkiego tego można uniknąć, jeśli tylko poświęci się chwilę na poznanie podstaw.

Dwa typy instalacji – od tego zacznij

Pierwszą rzeczą, jaką musisz ustalić, jest sposób poprowadzenia kabli w Twoim domu lub mieszkaniu. To od niego zależy, jakie gniazda w ogóle wchodzą w grę. Są dwie możliwości – instalacja równoległa (zwana też gwieździstą) oraz szeregowa (przelotowa).

Instalacja równoległa to rozwiązanie stosowane praktycznie we wszystkich nowych budynkach – zarówno w blokach, jak i domach jednorodzinnych. Polega na tym, że do każdego gniazda prowadzi osobny, niezależny przewód od rozdzielacza sygnału, a ten z kolei łączy się z anteną telewizyjną na dachu bądź z instalacją zbiorczą na klatce schodowej. Jeśli w Twoim mieszkaniu z puszki wystaje jeden kabel i kończy się przy pojedynczym gnieździe, masz właśnie ten typ okablowania. Plusy są nie do przecenienia: awaria jednego punktu nie wpływa na pozostałe, a sygnał w każdym pomieszczeniu ma tę samą siłę.

Instalacja szeregowa to relikt budownictwa sprzed lat, choć wciąż spotykany w blokach z wielkiej płyty i starszych domach. Tutaj kabel antenowy przechodzi od jednego gniazda do drugiego, jak paciorki na sznurku. Rozpoznasz ją po tym, że w puszce pod gniazdem znajdujesz nie jeden, a dwa przewody – jeden wchodzący i jeden wychodzący do kolejnego punktu. Słaba strona takiego układu jest oczywista: uszkodzenie pierwszego gniazda w szeregu odcina sygnał we wszystkich następnych. Co więcej, na każdym kolejnym gnieździe sygnał słabnie, dlatego montuje się tu gniazda z różnym stopniem tłumienia.

Gniazda końcowe i przelotowe – co kupić

Po ustaleniu typu instalacji wiesz już, w którą półkę sklepową celować. Do instalacji równoległej kupujesz wyłącznie gniazda końcowe (czasem nazywane zakończeniowymi). Są one najprostsze – z tyłu mają jeden zacisk dla przewodu, z przodu wyjścia na wtyczki. Podłączasz kabel, przykręcasz ramkę i gotowe. Popularne modele to między innymi Ospel Sonata GPA-01Y, Simon 54 DASK.01/43, Legrand Niloe czy Schneider Asfora.

Do instalacji szeregowej potrzebujesz gniazd przelotowych (na wszystkich pozycjach oprócz ostatniej) oraz jednego gniazda końcowego (na samym końcu szeregu). Gniazda przelotowe mają dwa zaciski od tyłu – wejściowy i wyjściowy – oraz wbudowane tłumienie podawane w decybelach. Im bliżej źródła sygnału znajduje się gniazdo, tym większe tłumienie powinno mieć, żeby do dalszych punktów docierał sygnał o podobnym poziomie. Na rynku dostępne są warianty z tłumieniem 10, 14 oraz 16 dB.

Rodzaj gniazdaDo jakiej instalacjiLiczba zacisków z tyłuUwagi
KońcoweRównoległa (gwiaździsta)1 (wejście)Najczęstszy wybór w nowym budownictwie
PrzelotoweSzeregowa2 (wejście i wyjście)Dostępne z tłumieniem 10, 14 lub 16 dB

RTV, RTV-SAT czy może coś więcej

Kolejny krok to decyzja, jakie sygnały chcesz odbierać. Tutaj wybór pada między gniazdem RTV a RTV-SAT. Różnica polega na liczbie i rodzaju złącz z przodu gniazda.

Gniazdo RTV ma dwa wyjścia: telewizyjne (oznaczone jako TV, wtyk męski typu IEC) oraz radiowe (oznaczone jako R, wtyk żeński). Wystarczy Ci ono, jeśli korzystasz wyłącznie z naziemnej telewizji cyfrowej, telewizji kablowej albo radia FM. To prostsze i tańsze rozwiązanie.

Gniazdo RTV-SAT oferuje trzy wyjścia: telewizyjne, radiowe oraz satelitarne (oznaczone jako SAT, złącze typu F). To właśnie trzeci punkt umożliwia podłączenie dekodera satelitarnego – na przykład Ultrabox+ 4K, Dualbox+ 4K czy Canal+ BOX+ od Canal+, albo Polsat Box 4K bądź Evobox Stream od Polsat Box. Gniazda RTV-SAT obsługują częstotliwości do 2,4 GHz, co z zapasem wystarcza do transmisji kanałów z satelity Hotbird (ustawionego na południe z lekkim odchyleniem na zachód) i Astry. Jeśli myślisz o telewizji satelitarnej teraz albo w przyszłości – od razu montuj RTV-SAT. Wymiana zwykłego RTV na RTV-SAT po latach oznacza ponowne ciągnięcie kabla.

Istnieją też gniazda podwójne SAT-SAT-RTV, przydatne gdy potrzebujesz dwóch niezależnych wejść satelitarnych – na przykład do tunera z funkcją nagrywania jednego kanału podczas oglądania innego. Występują wyłącznie w wersji końcowej.

WariantLiczba wyjśćDo czego służy
RTV2 (TV + Radio)Telewizja naziemna, kablówka, radio FM
RTV-SAT3 (TV + Radio + SAT)Jak wyżej plus telewizja satelitarna (Hotbird, Astra)
SAT-SAT-RTV4 (2xSAT + TV + Radio)Dwa niezależne tory satelitarne do nagrywania i oglądania na żywo

Montaż podtynkowy i natynkowy – na co się zdecydować

Osprzęt elektryczny, w tym gniazda antenowe, montuje się na dwa sposoby. Wersja podtynkowa wymaga puszki osadzonej w ścianie – standardem są puszki o średnicy 60 mm i głębokości od 40 do 60 mm. Gniazdo chowa się w środku, na wierzchu zostaje tylko ramka. Wygląda to estetycznie, ale wymaga wcześniejszego wykucia otworu i osadzenia puszki. To rozwiązanie dominuje w nowym budownictwie i przy generalnych remontach.

Wersja natynkowa przykręca się bezpośrednio do ściany za pomocą kołków rozporowych. Nie trzeba kuć ani frezować – wystarczy wiertarka i dwa kołki. Przydaje się w starym budownictwie, gdzie ściany są cienkie lub wykonane z trudnych do kucia materiałów, a także w piwnicach, garażach i pomieszczeniach gospodarczych. Oczywiście gniazdo wystaje wtedy ze ściany o około 2-3 cm, co nie każdemu odpowiada pod względem wyglądu.

Przygotowanie kabla i podłączanie gniazda – po kolei

Zanim zaczniesz cokolwiek przykręcać, musisz odpowiednio przygotować końcówkę przewodu koncentrycznego. Bez tego ani rusz – źle ściągnięta izolacja to najczęstsza przyczyna problemów z odbiorem. Potrzebujesz ostrego nożyka (najlepiej z segmentowym ostrzem), obcinaczek i małego płaskiego śrubokręta. Oto co robisz krok po kroku:

  • Odetnij równo koniec kabla obcinaczkami – tak by przekrój był czysty, bez zmiażdżonych krawędzi.
  • Zdejmij zewnętrzną izolację na odcinku około 12-15 mm. Rób to ostrożnie, żeby nie przeciąć drucików oplotu znajdującego się tuż pod spodem.
  • Odwinąć oplot ekranujący do tyłu, na zewnątrz – tak by nie stykał się z żyłą środkową.
  • Usuń folię aluminiową owijającą dielektryk (biały lub przezroczysty materiał otaczający środkowy drut).
  • Skróć dielektryk do około 8-10 mm od krawędzi odgiętego oplotu, odsłaniając miedzianą żyłę.
  • Skompletuj żyłę środkową – jeśli ma więcej niż 10 mm, przytnij ją. Powinna mieć około 7-10 mm długości.
  • Sprawdź, czy żaden pojedynczy drucik oplotu nie dotyka żyły środkowej – to spowoduje zwarcie i kompletny brak sygnału.

Tak przygotowany kabel wkładasz do zacisku z tyłu gniazda. W gniazdach końcowych masz jeden zacisk – żyłę środkową wsuwasz do otworu oznaczonego kolorem lub symbolem, oplot dociskasz blaszką, dokręcasz śrubkę. W gniazdach przelotowych to samo robisz z dwoma przewodami – wejściowym i wyjściowym – pilnując, żeby nie pomylić stron. Po zamocowaniu kabli cały mechanizm wkładasz w puszkę, przykręcasz ramkę i nakładasz zewnętrzną obudowę. Na koniec podłączasz telewizor lub dekoder i sprawdzasz, czy obraz jest czysty.

Do połączeń satelitarnych używa się złącz typu F. Są dwa rodzaje: nakręcane (tańsze, wystarczy je nakręcić na przygotowany kabel) oraz kompresyjne (wymagają specjalnej zaciskarki, ale dają trwalsze i szczelniejsze połączenie). Złącza kompresyjne poleca się szczególnie do instalacji zewnętrznych i miejsc narażonych na wilgoć. Kabel do odcinków satelitarnych to najczęściej RG-6 albo droższy, lepiej ekranowany Triset-113 z żyłą miedzianą 1,13 mm i potrójnym oplotem.

Gdy obraz szwankuje – sprawdź to w pierwszej kolejności

Zdarza się, że po montażu – albo po latach spokojnego działania – nagle pojawiają się problemy. Obraz się zacina, dźwięk znika, ekran robi się czarny, a po chwili wraca. Zanim zaczniesz szukać winy w antenie na dachu albo dzwonić po serwis, przejrzyj kilka prostych rzeczy:

  • Czy wtyczka antenowa siedzi mocno w gnieździe? Poluzowane złącze IEC to najprostsza usterka – wystarczy je docisnąć.
  • Czy kabel łączący gniazdo z telewizorem nie jest przygnieciony meblami albo mocno zagięty przy listwie przypodłogowej? Każde ostre załamanie osłabia sygnał.
  • Czy w gnieździe nie ma kurzu albo śladów korozji? Wilgoć potrafi zniszczyć styki – zwłaszcza w piwnicach i nieogrzewanych pomieszczeniach.
  • Czy przy odbiorze satelitarnym złącze F jest dobrze dokręcone? Luźne połączenie na kablu od konwertera przy antenie to częsty powód zanikania sygnału podczas wietrznej pogody.

Jeśli powyższe czynności nie pomogły, odkręć gniazdo i zajrzyj do puszki. Sprawdź, czy przewody nie są obluzowane, czy nie pojawiła się korozja na zaciskach i czy żaden drucik oplotu nie dotyka żyły środkowej. Czasem wystarczy ponownie przygotować końcówkę kabla i podokręcać śrubki. Gdy masz instalację szeregową i sygnał ginie we wszystkich punktach, winowajcą jest prawdopodobnie pierwsze gniazdo od strony anteny – od niego zacznij poszukiwania.

Osprzęt dodatkowy i kiedy poprosić fachowca

W domach, gdzie z jednej anteny satelitarnej korzysta kilka telewizorów, nie obejdzie się bez multiswitcha. To urządzenie, które rozdziela sygnał z konwertera na wiele odbiorników tak, że każdy z nich działa niezależnie – możesz w salonie oglądać Canal+ na dekoderze Ultrabox+ 4K, a w sypialni ktoś inny w tym samym czasie przegląda kanały Polsat Box na Evobox Stream. Multiswitch montuje się najczęściej na strychu, w garażu albo w szafce instalacyjnej przy rozdzielnicy elektrycznej. Do każdego gniazda RTV-SAT w domu prowadzi się z niego osobny kabel – czyli znowu wracamy do topologii równoległej, tyle że w obrębie sieci satelitarnej.

Kabel antenowy warto prowadzić z dala od przewodów elektrycznych – minimum 10-15 cm odstępu – bo prąd płynący w instalacji 230 V potrafi wprowadzać zakłócenia do sygnału telewizyjnego. Przy dłuższych odcinkach, rzędu 30-50 metrów, lepiej zainwestować w przewód o lepszym ekranowaniu, taki jak wspomniany Triset-113, zamiast najtańszego RG-59. Różnica w jakości obrazu bywa zauważalna gołym okiem.

Są sytuacje, w których samodzielne działanie mija się z celem. Gdy mieszkasz w bloku z instalacją zbiorczą i nie masz dostępu do rozdzielni na klatce – nie ruszaj niczego bez zgody administracji. Gdy potrzebujesz dobrać tłumienia gniazd przelotowych w rozbudowanej sieci szeregowej i nie masz miernika sygnału – łatwo przestrzelić, a wtedy odbiór będzie nierówny w różnych pokojach. Fachowiec z odpowiednim sprzętem pomiarowym zrobi to szybciej i bez ryzyka pomyłki. Podobnie przy instalacji multiswitcha i konwertera Quattro na dachu – wysokość, drabina i precyzyjne ustawienie czaszy to robota dla kogoś, kto robi to zawodowo. Nie każdy ma głowę do pracy na dachu i nie każdy ma narzędzia do pomiaru poziomu sygnału na poszczególnych transponderach satelity Hotbird.

What's new @ lekhafoods.com

Review www.lekhafoods.com on alexa.com
 Leave a Comment 

Hi...You've decided to leave a comment. That's fantastic! Please keep in mind that comments are moderated and rel="nofollow" is in use. So, please do not use a spammy keyword or a domain as your name, or it will be deleted. Let's have a personal and meaningful conversation instead. Thanks for dropping by...

(required - not published)

 Name* 
 E-mail* 

©Copyright 2012, lekhafoods, All Rights Reserved

Engineered by ZITIMA