BEEF WITH HORSERADISH AND BASIL
Preparation Method :
- Mix the beef in a blender or food processor for a few seconds. Slowly add the egg white, horseradish and basil.
- Mix for a few seconds until they are fully incorporated into the meat.
- Add the shallots and corn flour. Season with salt and pepper according to taste.
- Place all the ingredients for the tomato sauce in a saucepan and bring to the boil. Put the meatballs in a steamer.
- Cover with a tight- fitting lid and steam over the sauce for 10 minutes. Divide the meatballs between 4 warmed serving plates and keep warm.
- Work the tomato sauce in a blender or food processor until smooth.
- Taste and adjust the seasoning if necessary. Pour the sauce over the meatballs and garnish decoratively with sprigs of basil.
- Serve hot.
INGREDIENTS
- 750 grams extra-lean minced beef
- 2 egg white
- 4 teaspoons freshly grated horseradish
- 2 tablespoon chopped basil
- 4 shallots, peeled and very finely chopped
- 4 teaspoons corn flour
- Salt
- Freshly ground black pepper
- Basil sprigs, to garnish
Tomato sauce:
- 750 grams chopped tomatoes
- 4 cloves garlic, peeled and crushed
- 2 tablespoon chopped basil
- 300 ml beef stock
8 comments for “Beef with Horseradish and Basil”
Gdzie kupić antenę satelitarną - poradnik Lekhafoods
Kupujecie antenę satelitarną i nagle okazuje się, że ten sam zestaw można dostać w markecie, w hurtowni i u instalatora, a w każdym z tych miejsc inaczej wygląda jakość i cena. Market kusi dostępnością od ręki, hurtownia RV-SAT profesjonalnym sprzętem, a instalator obietnicą, że wszystko będzie działać. Sęk w tym, że wybór miejsca zakupu przekłada się później na to, czy obraz zniknie przy pierwszej ulewie, czy będzie stabilny przez lata.
Na blogu LEKHAFOODS zwykle piszemy o gotowaniu, ale od czasu do czasu schodzimy na tematy techniczne, bo u naszych czytelników kuchnia i majsterkowanie często idą w parze. Dziś biorę pod lupę wszystkie metody kupowania anteny satelitarnej: market budowlany, hurtownię RV-SAT oraz zakup bezpośrednio u instalatora. Pokażę różnice techniczne i finansowe oraz podpowiem, na co zwrócić uwagę, zanim wydacie pieniądze.
Jeśli nie macie czasu na cały tekst, zapamiętajcie tyle. Market sprawdzi się przy prostych instalacjach na działce, hurtownia RV-SAT da najlepszy stosunek jakości do ceny, jeśli macie podstawową wiedzę o instalacjach, a instalator to najwygodniejsza opcja dla ludzi, którzy nie chcą nic robić sami. Poniżej rozbieram każdą z tych możliwości na części.
Market budowlany kontra jakość wykonania
Kupno anteny w markecie budowlanym albo w dużym sklepie ze sprzętem RTV wygląda kusząco. Wjeżdżacie po farbę i kołki, a przy okazji wrzucacie do koszyka karton z zestawem, w którym jest czasza, konwerter, kilka metrów kabla i wtyki. Wszystko w komplecie, dostępne od razu, a jak coś nie podejdzie, zwrot jest prosty.
Tylko że takie zestawy mają wady, które wychodzą dopiero gdy montaż anteny satelitarnej został dawno zakończony. Czasze z marketu robi się najczęściej z cienkiej blachy stalowej, która pod naporem wiatru się wygina, a plastikowe uchwyty konwertera pękają po 2–3 zimach. Średnice takich anten to zwykle 60–70 cm, a to za mało na polskie warunki. Przy gęstych chmurach, ulewie albo mokrym śniegu sygnał spada poniżej progu odbioru i obraz po prostu znika. Kable dołączane do zestawów mają często żyłę ze stali pokrytej miedzią zamiast czystej miedzi, a cienki oplot słabo chroni sygnał przed zakłóceniami.
Co zrobić, jeśli już zdecydowaliście się na market? Sprawdźcie grubość blachy, naciskając ją kciukiem, bo jeśli wygina się bez oporu, lepiej odpuścić. Zajrzyjcie, czy uchwyt konwertera jest metalowy, czy plastikowy. Dokupcie też osobno porządny kabel żelowany oraz złącza zaciskane, bo te z zestawu to zwykle najsłabszy element całości. A jeśli nie czujecie się na siłach, poproście o pomoc instalatora jeszcze przed zakupem sprzętu.
- Zalety: dostępność od ręki, łatwy zwrot, akcesoria przy okazji innych zakupów, gotowe zestawy dla początkujących.
- Wady: cienka blacha, plastikowe mocowania, zbyt małe średnice, słabe kable, brak fachowego doradztwa, konwertery starszego typu.
Co daje zakup w hurtowni RV-SAT
Hurtownia RV-SAT to miejsce, do którego zaglądają przede wszystkim instalatorzy, ale coraz częściej robią tam zakupy też osoby prywatne. Asortyment wygląda zupełnie inaczej niż w markecie. Zamiast zestawów w pudełku dostajecie osobną czaszę, osobny konwerter, osobny uchwyt, kabel i złącza. Brzmi jak więcej roboty i faktycznie trzeba wiedzieć, co się kupuje, ale dzięki temu każdy element pasuje do konkretnej instalacji.
W hurtowni dostaniecie czasze stalowe z grubszej blachy, malowane proszkowo, oraz anteny aluminiowe, które nie rdzewieją i są dużo lżejsze. Uchwyty ścienne i balkonowe są spawane z ocynkowanej stali, a nie zginane z cienkich profili. Konwertery występują w wersjach pojedynczych, podwójnych, poczwórnych oraz jednokablowych, które pozwalają przesłać sygnał do kilku dekoderów albo do dekodera z nagrywarką za pomocą pojedynczego przewodu. Do tego multiswitche do rozdzielania sygnału na wiele mieszkań, kable z żelowanym wypełnieniem odporne na promieniowanie UV i złącza zaciskane, które nie przepuszczają wody.
Minusy też są i powiem o nich wprost. Najlepsze ceny hurtownie dają firmom z kontem B2B, więc osoba prywatna zapłaci więcej niż instalator. Nie ma tu gotowych zestawów dla laików, a sprzedawca posługuje się żargonem i zakłada, że wiecie, czym różni się zwykły konwerter poczwórny od wersji quattro przeznaczonej do pracy z multiswitchem. Duże czasze wysyłane kurierem bywają zaginane w transporcie, a nawet niewielkie zgięcie rantu potrafi popsuć geometrię czaszy i pogorszyć odbiór. Zauważyłem też, że w szczycie sezonu popularne modele szybko znikają z magazynów.
- Zalety: profesjonalne komponenty, szeroki wybór średnic i typów konwerterów, doradztwo techniczne, solidne uchwyty i kable.
- Wady: wyższe ceny dla klientów detalicznych, brak zestawów dla początkujących, ryzyko uszkodzenia czaszy w transporcie, konieczność samodzielnego doboru elementów.
Zakup u instalatora razem z montażem
Ostatnia opcja to zamówienie usługi u instalatora, który przyjeżdża z własnym sprzętem i montuje wszystko na miejscu. Dla kogoś, kto nie chce nic robić sam, to najwygodniejsze rozwiązanie. Instalator ocenia elewację, sprawdza, czy na drodze do satelity nie ma przeszkód, dobiera średnicę czaszy i rodzaj konwertera do waszego dekodera, a na koniec ustawia antenę za pomocą miernika.
Za tę wygodę trzeba zapłacić. W cenie usługi siedzi nie tylko robocizna, ale też marża na sprzęcie, dlatego całość wychodzi zwykle najdrożej z omawianych możliwości. Zanim podpiszecie zlecenie, zapytajcie, jaki konkretnie model czaszy i konwertera zostanie zamontowany. Rzetelny fachowiec nie ma problemu z podaniem oznaczeń, a wy zyskujecie pewność, że nie dostaniecie najtańszego sprzętu w cenie średniej półki.
Instalator daje też gwarancję na działanie całej instalacji, a nie tylko na pojedyncze elementy. Jeśli po pewnym czasie okaże się, że sygnał zanika przy deszczu, dzwonicie do wykonawcy i nie zastanawiacie się, czy problem leży w czaszy, konwerterze, kablu, czy w ustawieniu. Przy samodzielnym montażu szukanie przyczyny potrafi zająć sporo czasu.
- Zalety: pomiar sygnału miernikiem, dobór sprzętu do warunków na budynku, gwarancja na całą instalację, pojedynczy punkt kontaktu w razie problemów, brak potrzeby kupowania narzędzi.
- Wady: najwyższy koszt całkowity, konieczność umówienia terminu i obecności w domu, mniejsza kontrola nad tym, jaki sprzęt zostanie zamontowany.
Porównanie metod zakupu
Poniższa tabela zbiera najważniejsze różnice, żebyście mogli szybko zestawić wszystkie opcje obok siebie.
| Kryterium | Market budowlany | Hurtownia RV-SAT | Instalator |
|---|---|---|---|
| Jakość czaszy | Cienka blacha stalowa, średnice 60–70 cm | Gruba stal malowana proszkowo lub aluminium, średnice 80–120 cm | Zwykle sprzęt z hurtowni dobrany do budynku |
| Doradztwo | Brak specjalistycznej wiedzy | Doradztwo techniczne na miejscu | Dobór pod konkretny budynek |
| Koszt | Najniższy na starcie | Średni, dobry stosunek jakości do ceny | Najwyższy, zawiera robociznę i marżę |
| Montaż | Samodzielny | Samodzielny | W cenie usługi |
| Gwarancja | Na pojedyncze elementy | Na pojedyncze elementy | Na całą instalację |
Na co patrzeć w czaszy, konwerterze i kablu
Niezależnie od tego, gdzie kupujecie, warto znać kilka parametrów, bo to one decydują o tym, czy instalacja przetrwa wiatr, deszcz i mróz.
Czasza i jej średnica
Zacznijmy od czaszy. Antena o średnicy 60 cm to za mało na stabilny odbiór w Polsce. Bezpieczne minimum to 80 cm, a jeśli mieszkacie na południu kraju, nad morzem albo w miejscu, gdzie często padają ulewy, lepiej celować w 90–100 cm. Większa czasza zbiera więcej sygnału, dzięki czemu zostaje tak zwany zapas sygnału, czyli rezerwa, która pozwala przetrwać chwilowe pogorszenie warunków bez utraty obrazu.
Konwerter dopasowany do dekodera
Kolejny element to konwerter, czyli urządzenie zawieszone na wysięgniku przed czaszą. Jego zadanie polega na odebraniu sygnału z satelity i przesłaniu go kablem do dekodera. Wersja pojedyncza obsłuży 1 dekoder bez nagrywania. Wersja podwójna ma 2 wyjścia i sprawdzi się przy dekoderze z nagrywarką albo przy 2 odbiornikach. Wersja poczwórna obsługuje 4 niezależne odbiorniki. Osobna kategoria to konwertery jednokablowe, które przesyłają sygnał do kilku dekoderów za pomocą pojedynczego przewodu, co jest bardzo wygodne, gdy nie chcecie kuć ścian.
Kabel i złącza
Element, o którym często się zapomina, to kabel. Do instalacji na zewnątrz nadaje się wyłącznie kabel żelowany w czarnej powłoce. Biały kabel wewnętrzny po 2 latach na słońcu pęka i wpuszcza wodę do środka. Równie ważna jest żyła wewnętrzna, która powinna być z czystej miedzi, a nie ze stali pokrytej miedzianą warstwą, bo stalowa żyła ma większe straty sygnału. Przy odcinkach powyżej 30–40 m różnica robi się naprawdę odczuwalna. Do tego złącza F. Zwykłe wtyki nakręcane są tanie, ale z czasem się luzują i przepuszczają wilgoć, a złącza zaciskane trzymają mocno i są szczelne. Wymagają wprawdzie zaciskarki, ale jeśli sami składacie instalację, warto ją kupić.
Jak sprawdzić sprzęt przed zakupem
Zanim zapłacicie, zróbcie kilka prostych kontroli. Zajmie wam to kilka minut, a pozwoli uniknąć rozczarowania.
- Naciśnijcie kciukiem środek czaszy. Cienka blacha odkształca się bez oporu, gruba stawia wyraźny opór.
- Sprawdźcie, czy uchwyt konwertera jest metalowy, a nie plastikowy, bo plastik pęka po kilku zimach.
- Przesuńcie palcem po rancie czaszy. Jeśli wyczujecie zagięcia, antena mogła zostać uszkodzona w transporcie.
- Przetnijcie kawałek kabla i obejrzyjcie żyłę. Srebrny kolor oznacza stal pokrytą miedzią, miedziany kolor to prawdziwa miedź.
- Zajrzyjcie na tabliczkę konwertera i sprawdźcie, czy jego typ odpowiada liczbie odbiorników, które planujecie podłączyć.
Montaż własny krok po kroku
Jeśli zdecydujecie się na samodzielny montaż, przygotujcie wiertarkę, poziomicę, klucze płaskie, klucz nastawny i zaciskarkę do złączy. Cała operacja wygląda mniej więcej tak.
Najpierw wybierzcie miejsce z czystym widokiem na południową część nieba. Drzewa i sąsiednie budynki nie mogą zasłaniać drogi do satelity. Przykręćcie uchwyt ścienny lub balkonowy, sprawdzając poziomicą, czy maszt stoi idealnie pionowo. Na ocieplonej ścianie użyjcie kotew chemicznych zamiast zwykłych kołków rozporowych, bo styropian nie utrzyma ciężaru czaszy. Złóżcie czaszę, przykręćcie konwerter złączami do dołu, żeby woda nie wlewała się do środka, i zawieście całość na maszcie, nie dokręcając jeszcze śrub do końca.
Teraz przygotujcie kabel. Zdejmijcie około 12–15 mm zewnętrznej izolacji, odegnijcie oplot na zewnątrz, usuńcie około 7–8 mm izolacji wewnętrznej i nakręćcie złącze tak, żeby miedziana żyła wystawała 1–2 mm poza krawędź. Podłączcie kabel do konwertera, a drugi koniec do dekodera. W menu dekodera znajdźcie podgląd siły i jakości sygnału.
Ustawcie wstępnie kąt na podziałce z tyłu czaszy zgodnie z instrukcją dla waszego regionu. Potem bardzo powoli obracajcie czaszę w poziomie, obserwując pasek jakości na ekranie. Ruchy powinny być milimetrowe, bo satelita zajmuje na niebie naprawdę wąski punkt. Gdy pasek jakości osiągnie 70–80%, dokręćcie śruby naprzemiennie, cały czas patrząc na wskaźnik, bo dokręcanie potrafi lekko przestawić czaszę. Na koniec sprawdźcie kilka różnych kanałów z obu satelitów, czyli Hotbird, z którego nadają Polsat Box i Canal+, oraz Astra, z której odbierzecie między innymi TV Trwam, Radio Maryja, kanały niemieckie i francuskie.
Gwarancja, zwroty i reklamacje
Różnice między miejscami zakupu widać też wtedy, gdy coś idzie nie tak. W markecie zwrot jest najprostszy, bo macie paragon i sklep pod ręką, ale reklamacja dotyczy tylko pojedynczego elementu. W hurtowni RV-SAT zasady są podobne, choć przy zakupie wysyłkowym dochodzi koszt odesłania dużej czaszy. U instalatora zgłaszacie problem wykonawcy i to on odpowiada za całość. To największa zaleta tej opcji, zwłaszcza dla ludzi, którzy nie mają czasu na samodzielne szukanie usterek.
Jest jeszcze sprawa, o której chcę wam przypomnieć. Jeśli kupicie antenę w markecie i poprosicie instalatora tylko o montaż, część fachowców nie udzieli gwarancji na działanie, a jedynie na wykonaną pracę. To zrozumiałe, bo trudno odpowiadać za sprzęt, którego się nie dobierało. Dlatego zapytajcie o to zawczasu, zanim zamówicie usługę.
Kalkulacja między oszczędnością a wygodą
Jeśli montujecie antenę na działce letniskowej, gdzie telewizor włącza się kilka razy w sezonie, marketowy zestaw wystarczy. Jeśli zależy wam na stabilnym obrazie przez cały rok, w tym na kanałach w wysokiej rozdzielczości, lepiej kupić czaszę 80–100 cm i porządny konwerter w hurtowni RV-SAT. A jeśli nie chcecie dotykać wiertarki, umówcie instalatora i zapytajcie go, czy może kupić sprzęt po hurtowych cenach i pokazać wam oznaczenia przed montażem. To rozwiązanie łączy wygodę z rozsądną jakością, a wy zachowujecie kontrolę nad tym, co wisi na ścianie.
©Copyright 2012, lekhafoods, All Rights Reserved





















Thank you for your sharing. i love it 1v1 battle
Hi there, remote connect I found your blog via Google while searching for such kinda informative post and your post looks very interesting for me.
Thank you for producing such a fascinating essay on this subject. This has sparked a lot of thought in me, and I'm looking forward to reading more. slope io
I hope you continue to contribute quality content to the community. I'd like to introduce you to a new game genre that I've come across. A retro games is a game with traditional gameplay that you can enjoy in your spare time.
I love dishes made with beef very much, I'm a person who usually likes to eat meat very much, I want to eat meat almost every day, I like to try different dishes made with meat, apart from that, I usually spend time at home, I play games like basketball legends for fun, such games help me to have fun.